Mimo iż lato właśnie się z nami pożegnało i przyszła do nas jesień, to w dzisiejszym poście chciałabym pozostać , w jakże letnim klimacie i wrócić z cudownymi wspomnieniami, z szalenie uroczego miejsca, jakim jest Mallorca. Moje wakacje spędziłam w miejscowości - CAN PICA FORT - położonej, na północy majorki, w zatoce Alkudyjskiej, gdzie podczas ostatniego dnia pobytu, żal było odjeżdżać i zostawiać, tak bajeczne klimaty. Nie spodziewałam się, że ta miejscowość zrobi na mnie takie niesamowite wrażenie.

Codziennie rano budziło mnie gorące słońce, a widok z pokoju hotelowego zapierał dech w piersi. Kąpiele w morzu były czystą przyjemnością, a opalenizna z dnia na dzień bardzo szybko się pogłębiała.
Wylegiwanie się na plaży i czytanie ulubionych książek, na co zwykle nie mam czasu, bardzo mnie relaksowalo, bo chyba każdemu z nas, po ciężkiej pracy, właśnie czegoś takiego potrzeba.
Oczywiście grzechem byłoby nie spróbować tradycyjnych potraw na majorce takich jak paella, którą mogłabym jeść codziennie - przepyszne danie składające się głównie z owoców morza, drobiu oraz ryżu z szafranem , który powoduje, że kolor całego dania jest żółty i ma aromatyczny smak.
Wieczorem oczywiście, smakowałam tradycyjnej sangrii, która po całym gorącym dniu fantastycznie orzeżwiała.
Upalne powietrze, które doskwierało każdego dnia, nie pozwalało zbytnio na zwiedzanie tego przepięknego miejsca, natomiast miałam szczęście poznać majorkę z zupełnie innej perspektywy , zwiedzając magiczne i trochę przerażające jaskinie, które zrobiły na mnie mega wrażenie. Oprócz zwiedzania tajemniczych jaskin, podczas tej wyprawy miałam okazję nauczyć się snorkelingu - polecam każdemu, trochę się bałam ale nie żałuję, że spróbowałam - widoki podczas nurkowania są magiczne!

Bluzka - Only
Spodenki - Lee
Kapelusz - River Island
Okulary - River Island












Komentarze
Prześlij komentarz